Hej wszystkim! Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale miałam swoje powody. Zaraz Wam wszystko opiszę. Otóż we wtorek-27.06 przyjechałam do Ostródy. Miałam przyjechać w niedzielę, ale namówiłam mamę, żebyśmy zostaly do wtorku, bo miałam ostatnią jazdę konną przed wakacjami, chociaź była jeszcze możliwość w czwartek, ale nie chciałam przesadzać, chociaż oczywiście bardzo tego chciałam. No więc jestem teraz w Ostródzie. Kilka dni po moim przyjeździe przyszła do mnie moja przyjaciółka-Dominika:* na 4 dni.:D Nagadałyśmy się oczywiście. Teraz wyjechała na wakacje..:/ W sobotę-8.07 przyjechali do mnie goście z Waraszawy, tz. moja koleżanka z klasy z rodzinką=6 osób i mój kolega z klasy z mamą=2 osoby, czyli w sumie 8 osób+ja i mama=10 osób. Przyjechali na tydzień. Było bardzo fajnie. Byliśmy na campingu, płynęliśmy kanałem Ostródzko-Elbląskim (wizytówka Ostródy...i Elbląga oczywiście:P), a na koniec załapaliśmy się na biesiadę w Karczmie Warmińskiej, potem, w naszej altance zrobiliśmy grilla z kiełbaskami i urządziliśmy sobie..jakby to nazwać.."Noc Kawałów", opowiadanych przez naszych gości. Było oczywiście bardzo śmiesznie, siedzieliśmy do ok. 1 w nocy:D Potem nadszedł dzień naszego rozstania. Jak to mówi przysłowie-wszystko, co dobre, szybko się kończy.:(
Szkoda. No i jestem teraz w domu z mamą. Trochę mi brakowało tego "tłoku",ale teraz już jest O.K. Teraz przedstawię Wam moje plany na wakacje, bo nie wiem, czy będzie jeszcze okazja do napisania notki przed moim wyjazdem.
Otóż w tą sobotę-22.07 lecę do Bułgarii na tydzień. Fajnie, nie?:D
Mam nadzieję, że to moje spotkanie z Dominiką nie było ostatnim w czasie tych wakacji, bo ona wraca z urlopu 23.07:(
Potem, 7.08 jadę na obóz jeździecki. Mimo tego, że trochę się obawiam, bardzo się cieszę:)Nie będę teraz pisać o swoich obawach..Po prostu taka już jestem: Boję się wszystkiego, co nowe. W każdym razie ten obóz trwa niecałe dwa tygodnie (do 19.08). Organizowany jest w miejscowości Sosnowe, pod Warszawą..niestety nie wiem gdzie to jest. Najlepsze dla mnie jest to, że będą tam konie z SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, jakby co:P, gdzie co tydzień-teraz może częściej-chodzę na jazdy). Mam nadzieję, że na obozie będę jeździła na koniu=BRENDZIA^^.Na niej jeździłam od początku i do tej pory...to dla mnie wielki plus, że nie będę musiała na nowo poznawać się z koniem, tylko od razu przejdziemy do "pracy". W związku z powyższym uważam mój apel z poprzedniej notki za nieaktualny (fajnie, że ktoś w ogóle zareagował:P)
Potem, po obozie wracam już chyba do Warszawy..I znowu zacznie się szkoła:/. Dobra, wybaczcie mi, że mówię o SZKOLE podczas WAKACJI. Poprawię się:P
No i to tyle, co do moich planów na wakacje.
Piszcie w komentarzach, gdzie Wy wyjeżdżacie?:)
Pozdrawiam,
Ewa
Nastrój:
tagi: