Hej:)Jestem teraz w Grudziądzu u dziadków:)zaraz jadę do Torunia, a potem wracam do cioci do Grudziądza.Jutro albo pojutrze wracamy do Ostródy, czy to nie wspaniałe....???A potem wracamy do Warszawy...z jednej strony się z tego cieszę, bo spotkam się z Kasią i będziemy mogły pogadać....:)(pozdrawiam ją serdecznie:*)
Aaaaaaa czy ja wam wspominałam, że w niedzielę przyleciała moja siostra z Ameryki..?Jeśli tak, to wybaczcie, że się powtarzam, ale potwornie się z tego cieszę.Teraz moja Agusia jest ze mną w pokoju u dziadka-śpi.
A tak poza tym wszystkim, to czytam świetna książkę-"Diewczyna z pomarańczami", która dostałam od przyjaciółki na Święta (oczywiście bardzo jej dziękuję i serdecznie pozdrawiam ją i jej rodzinkę) nooooo więc...tą książkę pisze 15 letni chłopak, któremu 11 lat temu zmarł tata.Pewnego dnia, po powrocie do domu, dowiaduje się od rodziny o wspaniałym znalezisku, jakim jest list jego ojca do niego. Na początku książki chłopak wspomina, że pisze ją razem z ojcem i tak rzeczywiście jest chociaż może się to niektórym wydawać niemożliwe-mianowicie główny bohater prawie przez całą książkę czyta list od ojca. Przerwy w czytaniu stanowią jego myśli, wspomnienia...
Dobra!!Koniec tego dobrego!!:)
Nie będe Wam przeciż opowiadać całej Ksiązki;), ponieważ mam nadzieję, że po moim "wprowadzeniu" chętnie sięgniecie właśnie po tę książkę:)
Kończe, bo zaraz jedziemy
papa
P.S.Mam wrażenie, że to moje opowiadanie o tej książce trochę mi nie wyszło, dlatego po prostu przeczytajcie ją, bo jest na prawde ŚWIETNA (a ja wiem, co mówie:P)(TO NIE JEST REKLAMA:P!!!!)
Nastrój:
tagi:
przed chwilą napisałam notkę rozpiując się jak nigdy i oczywiście jej nie zapisałam...:( i co się stało....?nie dodała się!!!!
JESTEM ZAŁAMANA;(;(
Wiem-pomyślicie, że za błędy się płaci-zgadzam się z Wami;)
A DO TEGO WŁAŚNIE WYLAŁAM COLĘ NA BIURKO;(
MAM DZISIAJ ZLY DZIEŃ, A W SZKOLE BYŁO TAK DOBRZE!!
Nastrój:
tagi:
jak w domu:ciepło kominka, cisza, spokój-nie to co Warszawa, chociaż muszę przyznać, że zaczęłam się do niej przyzwyczajać;).
Jutro pewnie spotkam się z moimi koleżankami z podstawówki, których nie widziałam juz baaaaaardzo długo(buziaczki dla nich).Potem pzyjdzie moja przyjaciółka(dla niej też buziaczki serdeczne i pozdrowionka).Jej też bardzo długo nie widziałam i tęsknie za nią, bo kontaktujemy się tylko przez komórkę, albo gg.
Teraz sama już nie wiem, czy wolałabym być w Warszawie czy w Ostródzie...?
Słucham teraz Seana Paula i jakoś tak mi dziwnie...może za dużo tego wszystkiego spadło mi na głowe...?Początkowo bardzo nie chciałam się przeprowadzać do stolicy, ale teraz....sama nie wiem... .Muszę sobie to wszystko jakoś poukładać w głowie...Mam nadzieję, że mi się uda....
Kończe;)
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy są ze mną i zawsze mogę na nich liczyć-dziękuje Wam, ale te pozdrowienia odnoszą się również do tych, którzy mnie nie znają...w końcu trzeba być tolerancyjnym, nie;)
Papapa
P.S. Nareszcie jest wszystko, co ma być (o mnie, avatar i reszta):D
Jestem z siebie dumna:D:P
Nastrój:
tagi:
hej:)
niedziela, 4.grudnia.2005, 23:08
To znowu ja po dłuuuuuugim okresie nieobecności:P no i nareszcie jest wszystko OK z moim blogiem:)czy to nie wspaniałe??tez tak sądzę:P.
Dzisiaj byłam z mamą, Kasią i jej mamą w Sali Kongresowej na występie chóru GOSPEL:)było świetnie.Bardzo dobrze się bawiłyśmy mimo małego "wypadku prz pracy":P o którym wolałabym nie wspominać.
No....i jak Wam się podoba mój nowy szablonik??Mnie bardzo, ponieważ kojarzy mi się z moją kochaną sunią-Elbusią, którą niestety musieliśmy oddać znajomym, ponieważ sąsiedzi na Mazurach nie chcieli się nią opiekować...No, ale co ja Wam tu będę smęcić...?Pewnie i tak Was to nie interesuje:P Mam rację...?Wiedziałam...
No cóż, kończe juz moje wywody:D
Musze dotrwać do przyszłego weekendu...
Jeszcze 3 tygdnie i święta...
ehhh...te marzenia:D:P
Kończe
JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST
P.S.Pozdrowienia dla Kasi(:*) i wszystkich moich przyjaciół i rodziny itp.:P
Ciao
Nastrój:
tagi: