Kwiatowa księga



Pośród kwiatów

Zerwij jednego

Kwiaty


Archiwum
2005
listopad (2)
grudzień (4)

2006
styczeń (3)
luty (3)
marzec (1)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)
grudzień (1)

2007
marzec (1)
czerwiec (2)
sierpien (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
luty (1)
kwiecień (1)
czerwiec (1)

2009
czerwiec (1)



Szablon wykonała Wampir
Hej:)Jestem teraz w Grudziądzu u dziadków:)zaraz jadę do Torunia, a potem wracam do cioci do Grudziądza.Jutro albo pojutrze wracamy do Ostródy, czy to nie wspaniałe....???A potem wracamy do Warszawy...z jednej strony się z tego cieszę, bo spotkam się z Kasią i będziemy mogły pogadać....:)(pozdrawiam ją serdecznie:*)
Aaaaaaa czy ja wam wspominałam, że w niedzielę przyleciała moja siostra z Ameryki..?Jeśli tak, to wybaczcie, że się powtarzam, ale potwornie się z tego cieszę.Teraz moja Agusia jest ze mną w pokoju u dziadka-śpi.
A tak poza tym wszystkim, to czytam świetna książkę-"Diewczyna z pomarańczami", która dostałam od przyjaciółki na Święta (oczywiście bardzo jej dziękuję i serdecznie pozdrawiam ją i jej rodzinkę) nooooo więc...tą książkę pisze 15 letni chłopak, któremu 11 lat temu zmarł tata.Pewnego dnia, po powrocie do domu, dowiaduje się od rodziny o wspaniałym znalezisku, jakim jest list jego ojca do niego. Na początku książki chłopak wspomina, że pisze ją razem z ojcem i tak rzeczywiście jest chociaż może się to niektórym wydawać niemożliwe-mianowicie główny bohater prawie przez całą książkę czyta list od ojca. Przerwy w czytaniu stanowią jego myśli, wspomnienia...
Dobra!!Koniec tego dobrego!!:)
Nie będe Wam przeciż opowiadać całej Ksiązki;), ponieważ mam nadzieję, że po moim "wprowadzeniu" chętnie sięgniecie właśnie po tę książkę:)
Kończe, bo zaraz jedziemy
papa
P.S.Mam wrażenie, że to moje opowiadanie o tej książce trochę mi nie wyszło, dlatego po prostu przeczytajcie ją, bo jest na prawde ŚWIETNA (a ja wiem, co mówie:P)(TO NIE JEST REKLAMA:P!!!!)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Dobry-zły dzień :)(::(::(:

czwartek, 15.grudnia.2005, 17:55
przed chwilą napisałam notkę rozpiując się jak nigdy i oczywiście jej nie zapisałam...:( i co się stało....?nie dodała się!!!!
JESTEM ZAŁAMANA;(;(
Wiem-pomyślicie, że za błędy się płaci-zgadzam się z Wami;)
A DO TEGO WŁAŚNIE WYLAŁAM COLĘ NA BIURKO;(
MAM DZISIAJ ZLY DZIEŃ, A W SZKOLE BYŁO TAK DOBRZE!!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

w domu......

czwartek, 8.grudnia.2005, 20:08
jak w domu:ciepło kominka, cisza, spokój-nie to co Warszawa, chociaż muszę przyznać, że zaczęłam się do niej przyzwyczajać;).
Jutro pewnie spotkam się z moimi koleżankami z podstawówki, których nie widziałam juz baaaaaardzo długo(buziaczki dla nich).Potem pzyjdzie moja przyjaciółka(dla niej też buziaczki serdeczne i pozdrowionka).Jej też bardzo długo nie widziałam i tęsknie za nią, bo kontaktujemy się tylko przez komórkę, albo gg.
Teraz sama już nie wiem, czy wolałabym być w Warszawie czy w Ostródzie...?
Słucham teraz Seana Paula i jakoś tak mi dziwnie...może za dużo tego wszystkiego spadło mi na głowe...?Początkowo bardzo nie chciałam się przeprowadzać do stolicy, ale teraz....sama nie wiem... .Muszę sobie to wszystko jakoś poukładać w głowie...Mam nadzieję, że mi się uda....
Kończe;)
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy są ze mną i zawsze mogę na nich liczyć-dziękuje Wam, ale te pozdrowienia odnoszą się również do tych, którzy mnie nie znają...w końcu trzeba być tolerancyjnym, nie;)
Papapa
P.S. Nareszcie jest wszystko, co ma być (o mnie, avatar i reszta):D
Jestem z siebie dumna:D:P
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

hej:)

niedziela, 4.grudnia.2005, 23:08
To znowu ja po dłuuuuuugim okresie nieobecności:P no i nareszcie jest wszystko OK z moim blogiem:)czy to nie wspaniałe??tez tak sądzę:P.
Dzisiaj byłam z mamą, Kasią i jej mamą w Sali Kongresowej na występie chóru GOSPEL:)było świetnie.Bardzo dobrze się bawiłyśmy mimo małego "wypadku prz pracy":P o którym wolałabym nie wspominać.
No....i jak Wam się podoba mój nowy szablonik??Mnie bardzo, ponieważ kojarzy mi się z moją kochaną sunią-Elbusią, którą niestety musieliśmy oddać znajomym, ponieważ sąsiedzi na Mazurach nie chcieli się nią opiekować...No, ale co ja Wam tu będę smęcić...?Pewnie i tak Was to nie interesuje:P Mam rację...?Wiedziałam...
No cóż, kończe juz moje wywody:D
Musze dotrwać do przyszłego weekendu...
Jeszcze 3 tygdnie i święta...
ehhh...te marzenia:D:P
Kończe
JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST
P.S.Pozdrowienia dla Kasi(:*) i wszystkich moich przyjaciół i rodziny itp.:P
Ciao
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: