Kwiatowa księga



Pośród kwiatów

Zerwij jednego

Kwiaty


Archiwum
2005
listopad (2)
grudzień (4)

2006
styczeń (3)
luty (3)
marzec (1)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)
grudzień (1)

2007
marzec (1)
czerwiec (2)
sierpien (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
luty (1)
kwiecień (1)
czerwiec (1)

2009
czerwiec (1)



Szablon wykonała Wampir

moja klasyfikacja

poniedziałek, 26.czerwca.2006, 17:37
W sobotę-24.06 odbyła się moja klasyfikacja pod kątem jazdy konnej.Pojechałam tam z mamą i tatą.Wyruszyliśmy wcześniej, niż było trzeba, bo chciałam popatrzeć na zawody, które się tam odbywały.Dowiedziałam się, że na tej klasyfikacji nie będę musiała jechać konno, a po prostu pójdę na wizytę do lekarzy(byli z Belgii i mówili po angielsku), którzy ocenią moje możliwości i zakwalifikują do odpowiedniego poziomu.Jeszcze przed tą wizytą moja instruktorka powiedziała, że będe miała zmienionego konia, bo moja Brenda jest za leniwa i będę musiała przychodzić częściej, niż raz w tygodniu na lekcje.Powiedziała, że jak w miarę szybko zgram się z koniem, to pojadę na zawody w listopadzie,a jak pójdzie wolniej to na wiosnę.(miała na myśli poziom I to znaczy taki w którym głównie jedzie się stępem i można jechać kłusem).Potem przyszła moja kolej na klasyfikację.Musiałam tam wykonać różne ćwiczenia:np. ruch stopami do środka i na zewnątrz (co nie bardzo mi wyszło i będę musiała to poćwiczyć).Za każde takie ćwiczenie miałam przyznawane punkty.Potem ta pani poprosiła mnie, żebym wstała, oceniła moją równowagę, po czym poprosiła, żebym położyła się na łóżku na plecach i spróbowała się podźwignąć do siadu.Potem było ćwiczenie z leżenia na boku.Cała wizyta trwała ok.30 min.Ta pani spytała mnie, czy mam w szkole angielski i powiedziala, że powinnam się uczyć, bo to się bardzo przydaje.Dostałam taką tymczsową kartę, w której było napisane, z czym mam problem.Pani powiedziała, że mogę tylko kłusować i stępować, a nie mogę galopować.Podejrzewam, że to przez brak mojej równowagi, ale oczywiście popracuję nad tym.W rezultacie zakwalifikowałam się na poziom II to znaczy taki w którym trzeba jechać stępem i kłusem.Moja instruktorka, kiedy się o tym dowiedziała, nie była zbytnio zadowolona, bo myślała, że ja zakwalifikuję się na poziom I.Wtedy miałybyśmy więcej czasu na przygotowanie, a ona powiedziala, że to z troski o mnie, żebym mogła zacząć się przygotowywać od początku, powoli.A tak będę musiała się nieźle napracować, ale ja się z tego bardzo cieszę, bo przecież chcę coś osiągnąć.Najgorzej mnie smuci fakt,że we wtorek będę miała ostatnią jazdę przed wakacjami, bo w środę jedziemy do Ostródy.Nie wiem jeszcze, ale może w Ostródzie pojedziemy do Plękit, ale to nie to samo.Ciekawe, jakiego będe miała nowego konia.Za jakieś 2/3 miesiące dostanę jakąś oficjalną kartę z Anglii na której będa wypisane moje możliwosci.Już chyba będę powoli kończyc.Jak mi się cos jeszcze przypomni, to napiszę.
P.S. Ta notka została skopiowana z maila do mojej cioci (oczywiście zostaly wprowadzone drobne zamiany).Wybaczcie, ale nie chciało mi się tego pisać jeszcze raz, a do tego mogłabym pominąć jakąś ważną rzecz, bo w końcu to działo się przed wczoraj (skleroza ma:P).
Przy okazji chciałabym podziękować mojej kochanej kuzynce-Natali, że wytrzymywała moje codzienne telefony (po ok.20min) od dnia, kiedy dowiedziałam się dokładnie, kiedy ma być ta klasyfikacja, czyli 20-stego czerwca, do wczoraj-25.06.
Może się dziwicie, że poświęciłam tą notkę tak błahemu dla niektórych tematowi, ale poprostu nie mogłam nie opisać tego tak ważnego dla mnie dnia na moim blogu.To tyle wyjaśnień.:PP
Myślę, że "napisałam"(:PP) dzisiaj wystarczająco długą notkę, także mam nadzieję, że będziecie mieli miłą lekturę.
A na koniec APEL do Was, drodzy/drogie czytelnicy/czytelniczki mojego jakże skromnego bloga(:PP):
Jeśli wiecie coś o jakiś odlotowych obozach jeździeckich, to błagam, dajcie mi znać, bo w przeciwnym razie całe 2 miesiące wakacji spędzę w Ostródzie, a tego bym nie chciała i myślę, że Wy też nie, bo wtedy nie miałabym o czym pisać, a jeśli już, to notki nie były by tak ciekawe, jakie mogą być po wrażeniach z obozu jeździeckiego!!
pozdrawiam i czekam na jakieś propozycje!
DZIĘKI
-Ewciaaaa
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

koniec roku;)

sobota, 17.czerwca.2006, 17:55
Zostało już tylko 5 dni i koniec szkoły:)Czy to nie wspaniałe?Heh..też pytanie...pewnie, że tak.
Właśnie wróciłam od cioci z Grudziądza, bo w środe odwoziłam z mamą babcie do domu. We wtorek wróciła moja mama z Californi.Rozmawiałyśmy do późna, tz. mama, babcia i ja:)To był jeden z powodów mojej nieobecności w szkole w środę, ale dowiedziałam się, że nic nie straciłam, bo moja klasa na 3 lekcjach była na dworzu, na 1 był koncert no i informatyka=internet:)
Dostałam od mamy najnowszą płytę Red Hot Chili Peppers i jestem zachwycona:D Jest PO PROSTU ŚWIETNA.A jeszcze wcześniej, na Dzień Dziecka mama przesłała mi płytę Coldplay..ahhh...oni są wspaniali;)
We wtorek jade na konie i strasznie się cieszę z tego powodu.Poza tym, to jade na konie również w czwartek, bo odrabiam nieobecność mojej instruktorki i w piątek, bo są kwalifikacje do zawodów. Nie wiem jeszcze o której, ale pewnie po zakończeniu roku.SUPER:PP
Teraz trochę zmienię temat i napiszę o bierzmowaniu..Więc tak:zostało mi jeszcze do "zaliczenia" 6 spotkań czerwcowych i załatwienie pozwolenia od probodszcza z mojej parafii, żebym mogła być bierzmowana w tej, gdzie będzie bierzmowanych pare osób z mojej klasy.Potrzebny jest jeszcze akt chrztu, ale już nie długo go dostanę. I z tymi papierami muszę się udać do księdza, który prowadzi u nas w klasie religie.W ten oto sposób będę dopuszczona do bierzmowania.
Wiem, że dawno nie pisalam, ale jakoś nie było o czym, albo po prostu nie miałam nastroju, albo mi się nie chciało.Zaraz wychodze.
Nie wiem, co jeszcze napisać...
3majcie się wszyscy i dzięki za to, że mnie czasem odwiedzacie.Dotrwajmy do końca roku szkolnego:)
ciao
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: